Cierpliwość

Nie jest moją najmocniejszą stroną przyznaję . Na swoje wytłumaczenie : jestem choleryczką, w dodatku okropnie znerwicowaną.

W pakiecie również profesjonalizm – nauczona doświadczeniem życiowym oraz pracą (różną na kilku kontynentach ), musiałam nauczyć się jak wyglądają rozmowy handlowe, negocjowanie kontraktów , dbanie o klienta bez względu na kolor skóry, opcje seksualne, czy wygląd zewnętrzny .

Niektórzy klienci byli bardzo trudni pochodząc z państw dosyć egzotycznych , gdzie pojęcie czasu jest pojęciem względnym a pośpiech niezrozumiały i świadczy o braku obycia/kindersztuby czy po prostu złym wychowaniu.

Klienci amerykańscy czy europejscy reprezentowali zupełnie inny poziom współpracy. Odpowiadali na maile 24/48h max. System przepływu informacji był błyskawiczny aby załatwić sprawę (piszę o ludziach z businessu aby była jasność).

Nie mniej jak mawiał mój zmarły kumpel Tolek Andrzej Wielemborek obywatel szwedzki przez 40 lat cyt.:” w Polsce nikt nie szanuje czasu” z czym w pełni się zgadzam .

Klienci można zastąpić słowem : urzędnik, inżynier, lekarz, pacjent itd.

Dlatego mnie “kurwica strzela” jak wszystko czego człowiek się dotknie wymaga tygodni, miesięcy….ale dlaczego tak jest , nie pojmuję..??

Może to jakieś niezrealizowane marzeniach tych ludzi a konieczność obsługi tych “zależnych od nich” a może “słoma z butów” czy nieprzepracowane kompleksy .

A ja ciągle wierzę, że Polska leży w Europie, chociaż miewam z tym ostatnio spory problem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.