Nowy lek

Ostatnie dni to jakiś horror, łzy , problem z nogami , ból , koszmarne myśli no to zmieniamy leki zapadła decyzja. Na maść na bazie ketaminy czekam .

Plastry dowiózł “mój anioł” pożnym wieczorem. Tym razem na bazie fentanylu . Obawiam się tego leku , wiem ,że mocno uzależnia ale nie pozwolę sobie na otwieranie czaszki aby zrobić coś z tym pieprzonym bólem . Możliwości coraz mniej “walki z tym potworem” co zabija chęć do życia nie mówiąc już o działaniu.

Lek działa – jestem oblana potem , mam wrażenie , że jestem pijana …ale ból niestety jest. Mam poczekać kilka dni do nasycenia się organizmu i może coś się uspokoi . Jutro konsultacja z lekarką anestezjolog z Holandii.

Dodatkowo znowu te różne atrakcje , chyba będzie jednak awantura – poszło pismo do MZ, NFZ, Kraj. Kons. ds. neurochirurgii profesora T.Trojanowskiego i Rady Etyki Mediów . Od kilku lat szarpię się z tą rzadką chorobą na którą cierpią wybrani (to oczywiście jest dowcip ale pełny goryczy) aż tu nagle dowiaduję się, że powinni mnie leczyć ortopedzi skoro się na ten temat wypowiadają w publicznych mediach , promując za darmo prywatną klinikę. Mam nadzieję, że ktoś w końcu publicznie ukróci “nabijanie kabzy” pewnemu Hiszpanowi .

O ile jestem w stanie zrozumieć zrozpaczonych rodziców i nieszczęśliwych pacjentów miotających się po Polsce z uwagi na rzadkość tej choroby oraz brak wiedzy specjalistów to nie jestem w stanie zaakceptować kłamstw i braku fachowców w programie o dużej oglądalności i lansowania prywatnych klinik o wątpliwej reputacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.