Śmierć – depresja

Są okresy w moim życiu gdzie śmierć się kumulowała bliższych i dalszych. przyjaciół, znajomych czy rodziny. Niektórzy umierali ze starości , w różnych wypadkach

a niektórzy odbierali sobie życie

Śmierć Tytusa mnie rozwaliła, 2 dni wcześniej rozmawiałam z Mashą (żoną). Z uwagi na mój stan zdrowia moje kontakty towarzyskie bardzo się rozluzniły ale obserwowałam ich w mediach społecznościowych , podpytywałam wspólnego znajomego,, czasami gadałam z Mashą

Byłam na ich weselu nad brzegiem Wisły i na ślubie też. Barwna para po przejściach . Zabrałam Walida z Libanu , było pięknie orócz ciepłej whisky , szczęśliwi ludzie – tak niedawno.

Depresja siostra przyrodnia śmierci zapracowała na kolejną ofiarę

To już 4 osoba w tym roku w dobie koronawirusa, która odeszła :

  • Andrzej zwany pieszczotliwie Tolkiem – w Szwecji
  • prof Rubio we Włoszech
  • Tymon artysta z Polski
  • teraz Tytus

łączyło tych mężczyzn jedno byli wrażliwi/empatyczni, dzieliło wszystko a teraz po prostu umarli i żyje toczy się nadal AD 2020, wrzesień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.