Doktor nr 1 – endokrynolog

nie będę się u niego leczyła już więcej , on jest walnięty i nie zna prawa

z dzisiaj

wchodzę do gabinetu z opisem RM i się zaczyna

“gdzie jest wynik jakiś hormonów , które on mi zlecił? Przecież pokazałam Panu na poprzedniej wizycie i coś Pan spisywał, chyba ? nie pamiętam, w maju tego roku chciał Pan opis RM przysadki no to go przyniosłam”

  • w międzyczasie siadam i wstaję z krzesła bo dają popalić nogi , bardzo bolą, przepraszam
  • lekarz mówi, że ok i gapi się w ekran kompa i zaczyna coś pisać
  • wchodzą jakieś 2 baby , jedna w bialym kitlu , druga bez i się rozsiadają , rozmowa kosmos – pytam – czy neurochirurg będzie widział w systemie korespondencję od endokrynologa ,
  • na to lekarz – “pani to się naoglądała filmów ” nie rozumiem, znam szpital i wiem , że lekarze sobie przesyłają różne info , mają wewnętrzny system komunikacji więc o co chodzi?
  • skacze mi “wkurw” i kim są te baby , które słuchają rozmowy , ktora ich nie dotyczy
  • zaczynam się denerwować bardziej boli
  • za chwilę koniec “odprawy” na neurochirurgii , inny budynek, nogi napieprzają
  • proszę i mówię lekarzowi w czym problem, że neurochirurg zaraz mi ucieknie na operację czy do domu
  • na to się dowiadują , że wywieram “presję na lekarza” do reszty głupieję bo “wstaję i siadam” , jakieś panie siedzące a gabinecie , komentują sytuację – RODO, tajemnica lekarska, dane wrażliwe …nie ma nieobowiązują czy cuś
  • doktor bez maseczki ??ja muszę on nie?

i udaje mi się złapać lekarza neurochirurga bo nie poszedł do domu (po dyżurze ), bo odpowiedział mi na pytania i to się nazywa dobry dzień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.